Pokolenie Z i ich podejście do kariery. Zrozum najmłodszych!
Według danych OpenRouter szczyt użycia ChatGPT przypada na przełom maja i czerwca, czyli okresy egzaminacyjne. Z początkiem lata aktywność wyraźnie spada. Sztuczna inteligencja stała się dla wielu studentów rozwiązaniem awaryjnym, po które sięga się, gdy potrzebna jest szybka odpowiedź.
Spis treści
Badanie przeprowadzone wśród studentów firmy z branży EdTech Mate academy potwierdza ten schemat i konkretyzuje go:
Podział przebiega też według kierunków: studenci kursów technicznych chętniej używają AI do debugowania i rutynowych zadań, natomiast osoby z obszarów projektowych i biznesowych wciąż preferują ludzki osąd przy decyzjach kreatywnych i strategicznych.
Wielu studentów przyznaje, że zdarza im się sięgać po AI zamiast samodzielnie rozwiązać problem. Taki wzorzec zachowania Mate academy stara się aktywnie korygować.
W odpowiedzi na te wyzwania coraz więcej polskich uczelni uściśla zasady korzystania ze sztucznej inteligencji. Tendencja jest wyraźna: AI może bardzo skutecznie wspierać edukację, pod warunkiem świadomego i odpowiedzialnego stosowania.
W Mate academy również powstała „Polityka korzystania ze sztucznej inteligencji” (Mate AI Policy), która ma pomóc studentom wykorzystywać AI z pożytkiem dla siebie i poszanowaniem dla etyki. Najważniejsze zasady obejmują:
Korzystanie z AI do nauki, nie do ściągania – AI ma wspierać rozwój kompetencji, a nie zastępować wysiłek.
Decyzje i wybór po stronie człowieka(„Keep the human in the loop”) – traktuj wygenerowane odpowiedzi jako brudnopis lub inspirację. Zawsze sprawdzaj fakty.
AI w roli asystenta, nie wykonawcy – jako narzędzie do planowania nauki, dyskusji i powtarzania materiału, a nie źródło gotowych rozwiązań.
Jednocześnie Mate academy wyraźnie zabrania korzystania z AI przy rozwiązywaniu zadań praktycznych, podczas egzaminów, live-codingu i rozmów rekrutacyjnych. We wszystkich tych sytuacjach sprawdzamy, czy samodzielnie, bez wspomagania, poradzisz sobie w przyszłej pracy.
„Kiedy sztuczna inteligencja zaczęła nabierać rozpędu, czułem się dość niepewnie, bo sam stawiałem dopiero pierwsze kroki w świecie programowania. Obawiałem się, że zabraknie pracy dla programistów. Z czasem jednak, dowiadując się coraz więcej o AI, zdałem sobie sprawę, że obawy te są w dużej mierze przesadzone” – mówi Mateusz Rostek, Software Engineer w PnrGo i absolwent kursu Java w Mate academy
Mateusz opisuje zmianę swojego myślenia o AI jako przejście od lęku do świadomej integracji: zamiast pytać „czy AI mnie zastąpi?”, zaczął pytać „jak wykorzystać AI, żeby rozwijać się szybciej?”.
Podczas kursu w Mate academy Mateusz używał AI na kilka konkretnych sposobów:
„AI nie zawsze działało idealnie, ale bez wątpienia pomogło mi poszerzyć umiejętności, sprawdzić nabytą wiedzę i przyspieszyć proces uczenia się”.
W swojej pracy inżyniera Mateusz korzysta z AI według kilku zasad, które – jak podkreśla – są dla niego niepodważalne:
Obszarem, w którym Mateusz najbardziej chce się rozwijać, jest tworzenie agentów AI, i nad tym właśnie równolegle pracuje.
To jedno z najczęściej zadawanych pytań w branży IT. Mateusz odpowiada na nie niebanalnie:
„Sama w sobie – nie, a przynajmniej nie bezpośrednio. Rynek pracy w IT staje się trudniejszy, ale dzieje się tak od lat. Wynika to z ogólnego postępu technologii oraz faktu, że dziś każdy, kto chce, ma łatwy dostęp do nauki, więc konkurencja jest większa. AI to po prostu kolejny krok w rozwoju, jedna ze składowych tej sytuacji”.
Jednocześnie Mate academy wskazuje na istotne rozróżnienie: problem nie leży w samej AI, lecz w sposobie jej użycia.
„Na drodze do kariery w IT wcale nie stoi sztuczna inteligencja, a jedynie niewłaściwe korzystanie z niej. Jeśli student traktuje AI jako substytut myślenia, nie rozwija się. Jeśli używa jej świadomie, rozwija się szybciej, rozumie więcej i lepiej przygotowuje się do wymagań rynku”.
Mateusz zauważa też, że na poziomie stanowisk juniorskich AI rzadko pojawia się jako twarde wymaganie w ofertach pracy, choć jego zdaniem w ciągu kilku najbliższych lat to się zmieni.
Historia Mateusza Rostka i polityka Mate academy to dwie odpowiedzi na to samo zjawisko. Ich wspólnym mianownikiem jest świadome, krytyczne korzystanie z AI jako narzędzia rozwoju, a nie droga na skróty do łatwego efektu.
Nie ma powodu, aby student, a później specjalista, próbował prześcignąć AI w pisaniu linii kodu czy tekstu. Przewaga człowieka tkwi w umiejętności zarządzania procesem programistycznym wykonywanym przez AI. Inżynier przyszłości dzięki rozumieniu logiki biznesowej potrafi zaprojektować architekturę, wyznaczyć zadanie dla AI, a na koniec sprawdzić i zatwierdzić wygenerowane rozwiązanie.
W tle pozostaje pytanie, które zadaje sobie cała branża: jak kształcić programistów w erze AI tak, by innowacja ta wzmacniała ich kompetencje, a nie je zastępowała? Mate academy nie ma monopolu na odpowiedź – ma jednak konkretną propozycję, którą wdraża w praktyce.
Mate academy nie tylko reguluje użycie AI, ale także aktywnie integruje je z platformą edukacyjną. Oto kilka jej głównych zastosowań:
Kluczowe elementy kursu pozostają zawsze oceniane przez mentorów. Mate academy wychodzi z założenia, że połączenie szybkości AI z empatią i doświadczeniem eksperta daje lepszy efekt niż każda z tych metod osobno.
Mate academy to to międzynarodowa firma EdTech. W Polsce wszystkie kursy (analityk danych, tester oprogramowania QA, python developer, java developer, front-end developer, full-stack developer, performance marketing specialist), materiały i wsparci
Partnership & Coordinators Team Lead w Mate academy
Odpowiada za rozwój współpracy z firmami oraz wspiera zespoły pomagające przyszłym specjalistom IT rozpocząć karierę w branży technologicznej.
Komentarze